Analiza colostrum bovinum, suplementu diety zdobywającego coraz więcej zwolenników.

Colostrum bovinum (łac. bovinus-bydlęcy), czyli inaczej siara, zdobywa obecnie coraz większą popularność. Preparaty tego typu, od różnych firm, można kupić w wielu sklepach internetowych, a ostatnio znajdziemy je już nawet w aptekach. Możemy się spotkać z kremami i maściami na bazie colostrum, mnie jednak (was pewnie też) najbardziej ciekawi colostrum przyjmowane w tabletkach, które według informacji producentów:

 „(…) jest świetnym środkiem wspomagającym odporność, sprawność fizyczną, psychiczną, zmniejszającym zmęczenie oraz dostarczającym witamin i mikroskładników (…) ”.

Czy są natomiast jakieś obiektywne informacje na ten temat, ewentualnie potwierdzające marketingowe zapewnienia? Zobaczmy!

Preparat dostałem do testów w sierpniu i brałem go prawie trzy miesiące. I tak jak z każdym suplementem diety, potrzeba dosyć dużo czasu, żeby wyrobić sobie zdanie o jego (nie)działaniu, dlatego recenzja pojawia się dopiero teraz. Tradycyjnie będzie “badawczo”, natomiast sprawa napisania czegoś obiektywnego jest mocno utrudniona, bo nie znalazłem ani jednego materiału po polsku, który by nie był w jakiś sposób sponsorowany przez jakąś firmę produkującą wspomniany preparat (oprócz jednego badania, o którym później). Dlatego, jak to często robię, ograniczam się do badań dostępnych na PubMed, świetnej i wyczerpującej analizy na suppversity oraz własnych doświadczeń. Inaczej niż zawsze, ze względu na dużą ilość badań, od razu podaje źródło, kiedy je wspominam (zazwyczaj z linkiem, żeby każdy zainteresowany mógł od razu przejść do badania). Zaczynajmy!

Co to jest?

Colostrum, czyli tak zwana siara, jest wydzieliną gruczołu mlekowego ssaków powstającą w ostatnim okresie przed porodem i w pierwszych dniach po porodzie dziecka. W jej skład wchodzi ponad 250 naturalnych związków chemicznych, takich jak czynniki wzrostu, hormony, enzymy, poliamidy, pochodne kwasów nukleinowych, pochodne aminokwasów i inne. 

Innymi słowy – jest to naładowana „dobrą” chemią bomba immunologiczna, którą dziecko dostaje od matki zaraz po urodzeniu dopóki jego własny system immunologiczny nie nauczy się skutecznie go ochraniać.

Mimo, że od dawna wiadomo czym jest siara, to sprawa znalezienia czegoś obiektywnego na jej temat nie jest taki prosty. Oprócz marketingowego „skażenia” dużej części internetu, problem z wymiernymi badaniami polega również na tym, że jakość siary zależy od momentu jej pobrania. Najlepszą jakość (czyt. najwięcej składników odżywczych i przeciwiał, po mądremu "immunologlobin) uzyskujemy przy zebraniu preparatu do 2 godzin po porodzie. Na rynku jednak dostępne są produkty o różnej jakości i spotkamy takie które zawierają od 15% do ponad 60% - oczywiście im więcej tym lepiej i tym wcześniej była zebrana siara. To sprawia, że nawet jeśli dane badanie przeprowadzone jest w sposób „zgodny ze sztuką”, to produkty podawane podmiotom w badaniach są często od siebie różne. Po prostu ciężko tutaj o uniwersalność tak jak z np. kofeiną albo kreatyną.


colostrum-siara-wykres-kopia.jpg (orig)Wykres za : http://www.naturalna-medycyna.com.pl/siara-mlodziwo-colostrum.html

Oczywiście na jakość produktu, który możemy kupić w aptece/sklepie internetowym ma wpływ więcej czynników:
- czym były karmione krowy
- czy podawane im były jakieś antybiotyki
- w jaki sposób „zbierano” siarę
- w jaki sposób była ona przechowywana
- w jaki sposób była obrabiana
- ... etc.

Wynika z tego, że nawet jeśli mielibyśmy własną farmę z krowami ocielającymi się co dwa tygodnie, to jakość naszej siary i tak by zależała od pierwszych kilku czynników i mogłaby się różnić między sobą.

Po 24 godzinach od porodu, siara zamienia się w mleko, a składniki obecne w niej w tak wysokim stężeniu w znacznym stopniu zanikają:
colostrum vs. milk-kopia.jpg (orig)Wykres za http://suppversity.blogspot.de/2011/08/ask-dr-andro-are-colostrum-and-milk.html

Naturalne pytanie które się nasuwa, to czy osobnikom dorosłym spożywanie colostrum, w dodatku innego gatunku, może się na coś przydać?

Badania

Raz na jakiś czas podnoszony zostaje temat szkodliwości picia mleka. Wszyscy „antymleczni” powtarzają jak mantrę, że człowiek to jedyny ssak, który w wieku dorosłym pije mleko i że to nie może być normalne. Poza tym jest ogromna ilość ludzi na świecie, którzy nie trawią poprawnie laktozy zawartej w mleku (i nie chodzi tylko o Azjatów, którzy z założenia nie piją świeżego mleka. Jest wiele populacji mające tradycje hodowlane, a jednak nietrawiące mleka). Pytanie natomiast czy jest to wynik stricte nietolerancji mleka czy może nietolerancji chemii zawartej w mleku?  Może jeśli od dziecka byśmy pili mleko naturalne, a nie pasteryzowany, często, źle przechowywany napój od, często, skoksowanych krów, sprawa uczuleń na mleko wyglądałaby inaczej.  

Również jeśli o same badanie odnośnie mleka, to nie są one tak krytyczne jak niektóre strony i fora w internecie. Jest co najmniej kilkanaście badań stwierdzających, że mleko czekoladowe wpływa lepiej na regenerację potreningową i osiągi podczas treningów niż napoje węglowodanowe (m.in. Ferguson-Stegall. 2011b, Ferguson-Stegall. 2011a, Gilson. 2010, Pritchett. 2009, Thomas. 2009).

Ale wróćmy do Colostrum:)

Jedną z głównych korzyści ze spożywania dla zawodników powinna być wysoka zawartość czynników wzrostowych IGF (odpowiedzialnych za rozwój komórek w różnych tkankach w organizmie, np. wzrost mięśni, i regulujących funkcje metaboliczne jak np. synteza glikogenu). Badania jednak nie są jednoznaczne w tym temacie.

Co jest natomiast bardzo ciekawe to fakt, że badania (te, które stwierdzają pozytywne zmiany podczas brania colostrum) wskazują, że zwiększony poziom IGF-1 w wynikach podmiotów NIE JEST bezpośrednim wynikiem zwiększonej dawki IGF-1 w samym suplemencie – to znaczy, że według wspomnianych badań, czynnik wzrostu z colostrum po prostu się nie wchłania (tak jak to jest czasami „reklamowane” na stronach producentów).  Natomiast dostrzeżono, że czasami wraz z przyjmowaniem większych dawek IGF-1 oralnie, organizm wytwarza większą ilość tego czynnika wzrostu (Mero. 2002). Niestety dokładnej zależności jeszcze nie znaleziono.

Pytanie zatem, dość zasadnicze, brzmi: czy jeśli IGF-1 z siary się nie wchłania, to może zamiast wydawać pieniądze na tenże suplement, lepiej pić większe ilości mleka lub brać typowego whey’a?

Odpowiedzi dostarczają nam kolejne badania, które zostały zebrane w pracy Burke, Deakin. Wszystkie badania były przeprowadzane na aktywnych zawodnikach.
Zrzut ekranu 2014-10-24 o 9.48.14 AM.png (orig)Tabela za http://suppversity.blogspot.de/2011/08/ask-dr-andro-are-colostrum-and-milk.html
Linki do badań z tabeli: Shing. 2006, Buckley. 2003, Brinkworth. 2004a, Buckley. 2002b, Buckley. 2002a, Coombes. 2002, Antonio. 2001, Mero. 1997

W podsumowaniu swojej pracy piszą oni:
(…) jedynym jasnym wnioskiem z dostępnych badań nad suplementacją colostrum jest to, że nie stwierdzono konkretnych korzyści dla rezultatów treningu siłowego (Antonio et al. 2001; Buckley et al. 2003; Brinkworth et  al. 2004), a jeśli takowe były obecne, to następowały dopiero po okresie dłuższym niż 4 tygodnie suplementacji (...)

i

“(…) Problematycznym jest również stwierdzenie, czy wszystkie preparaty collostrum są tej samej jakości (…)

Warto również zauważyć, że dawki przy których zaobserwowano zmiany pozytywne w przypadku zażywania colostrum (poza pierwszym badaniem z tabelki – 10g/dobę) były bardzo wysokie, bo aż 60g/dobę. Niestety w badaniach nie zawsze jest podane ilu procentowe było colostrum podawane zawodnikom (czyli jaką procentowo zawartość immuloglobin posiadało), ale nawet jeśli przyjmiemy wersję optymistyczną (czyli, że kupiliście siarę bardzo dobrej jakości o „stężeniu” 60%) to musielibyście brać prawie 20 tabletek dziennie.

Przeliczając na 60 tabletek w opakowaniu i ceny produktu (70-100pln za opakowanie) to robi się „ciut” drogo. Oczywiście można dostać colostrum za 20 pln/opakowanie, jednak jak się możecie domyślić, są to zwykłe śmieci.

Ale ale!
Jest jedno badanie polskie, które jest z resztą przytoczone na jednej ze stron producenta colostrum. Badanie było przeprowadzone na 24 członkach kadry narodowej juniorów wioślarzy. Przyjmowali oni dziennie 40g colostrum (znowu – dużo!!). Zaobserwowano dość znaczący wzrost mocy u podmiotów przyjmujących preparat. Potraktowałbym to jako wymierne badanie, ba, nawet ucieszyłbym się, że przeprowadzone zostało w Polsce. Gdyby w podsumowaniu nie padło takie zdanie:

(…) Colostrum bovinum to wysublimowany, skoncentrowany i odpowiednio zestawiony eliksir życia, stworzony przez matkę naturę(…)”.

Może jestem nazbyt podejrzliwy, ale jeśli takie zdanie pojawia się w „obiektywnym” badaniu na temat jakiegoś leku/suplementu….to mnie ono nie przekonuje.

Tak więc dość bezpieczną tezą jest stwierdzenie, że na podstawie dostępnych badań i świadomości o poziomie średniej pensji krajowej, suplementacja colostrum tylko w celu zwiększenia swoich „osiągów” sportowych nie ma sensu.

Colostrum a odporność

Znowu badania nie są w tym zakresie jednoznaczne. W badaniu z 2004 r., Lindbaek et al. zanegowali wpływ colostrum na skrócenie czasu bólu gardła u 148 osób. Ciekawostką są natomiast badania porównujące zachorowania na grypę grupy, które biorą colostrum i którym podana była szczepionka na grypę.

Cesarone et al. stwierdzili, że liczba dni „przechorowanych” na grypę w ciągu trzech miesięcy badania, była większa aż 3 razy w grupie nie biorącej colostrum. Do podobnego wniosku doszli Belcaro et. al w badaniu z 2010 r., badając tę sama zależność (colostrum vs szczepionka) na 141 pacjentach.

Mimo to, nie ma jednoznacznej wykładni co do przydatności stosowania colostrum jako prewencji oraz leczenia. Na wielu stronach na temat colostrum możemy znaleźć informację, że jest stosowany jako lek podawany pacjentom chorym na nowotwory (z dobrymi skutkami).

Nie znalazłem jednak żadnych informacji na ten temat na stronach związanych z nowotworami. Na stronie organizacji CAM CANCER istnieje dość szeroki opis colostrum z jasną konkluzją, że nie istnieją żadne wymierne badania na ten temat, które by potwierdzały tę tezę.

Inną sprawą jest natomiast tzw. hyperimmune colostrum, czyli siara pobierana od krów, którym wcześniej są podawane małe dawki wirusów lub bakterii, w celu wytworzenia na nie przeciwciał. Przeciwciała są wtedy obecne w wysokim stężeniu w colostrum. Właśnie takie colostrum uzyskiwało dobre wyniki w zwalczaniu konkretnych chorób (np. Sarker et al.; Mitra AK et al.;  Okhuysen et al.) .

Podsumowanie

Brałem colostrum (nadal biorę) prawie 3 miesiące. Rozpocząłem w sierpniu, a więc w najcięższym okresie startowym (Herbalife Gdynia, czasówka TT i dwa tygodnie później Zell Am See). Nie widziałem kompletnie żadnej różnicy w szybkości regeneracji czy osiąganych wynikach na zawodach, testach FTP, czy testach biegowych.

W ostatnim okresie jednak zauważyłem znaczną różnicę jeśli chodzi o zwiększenie odporności. Kiedy byłem „na granicy” przegrania walki z chorobą, zwiększyłem znacznie dawkę colostrum (do maksymalnej dawki podanej na opakowaniu 3x2 tabletki) i nie dość, że w czasie przeziębienia trenowałem, to jeszcze przeszło po kilku dniach. Co ciekawe, również naszpikowałem colostrum moją narzeczoną i również zadziałało (doceńcie rodzinne poświęcenie:)). Po przeziębieniu wróciłem do dawki 1 tabletka/dzień, co nie rozwala totalnie mojego budżetu (przy takiej dawce to wydatek 100 pln na 2 miesiące), a (mam nadzieję) ciągle podtrzymuje odporność.

We wszystkich źródłach do których udało mi się dotrzeć stwierdzano, że preparat jest bezpieczny. Był bezpieczny nawet przy kosmicznych dawkach 60g/dzień, czyli poziomu  do jakiego (jestem prawie pewien) żadna osoba nie dojdzie.

Oczywiście jak ze wszystkim, najlepiej jest samemu spróbować i się przekonać. Colostrum nie powinny brać osoby uczulone na nabiał, mleko etc. Jeśli się zdecydujecie, to pamiętajcie jednak o tym, żeby zawsze brać suplementy z pewnego źródła i dobrej jakości. Nie warto się faszerować shitem.

 


1. http://www.med.nyu.edu/content?ChunkIID=21692#ref17
2. Sarker SA, Casswall TH, Mahalanabis D, et al. Successful treatment of rotavirus diarrhea in children with immunoglobulin from immunized bovine colostrum. Pediatr Infect Dis J. 1998;17:1149-1154.
3. Mitra AK, Mahalanabis D, Ashraf H, et al. Hyperimmune cow colostrum reduces diarrhoea due to rotavirus: a double-blind, controlled clinical trial. Acta Paediatr . 1995;84:996-1001.
4. Ylitalo S, Uhari M, Rasi S, et al. Rotaviral antibodies in the treatment of acute rotaviral gastroenteritis. Acta Paediatr . 1998;87:264-267.
5. Okhuysen PC, Chappell CL, Crabb J, et al. Prophylactic effect of bovine anti- Cryptosporidium hyperimmune colostrum immunoglobulin in healthy volunteers challenged with Cryptosporidium parvumClin Infect Dis. 1998;26:1324-1329.
6. http://ajcn.nutrition.org/content/72/1/5.full
7. http://suppversity.blogspot.de/2011/08/ask-dr-andro-are-colostrum-and-milk.html
8. http://suppversity.blogspot.de/2011/05/short-term-supplementation-with-bovine.html
9. http://suppversity.blogspot.de/2013/08/colostrum-maintains-testosterone.html


24 październik | Laboratorium, Testy produktów

KOMENTARZE (6)

Marek

Naturalne colostrum pobierane w pierwszych godzinach od narodzin z opatentowanym sposobem pobierania i chlodzenia. www.lr-poland.com

Baśka

Ja wychowywałam się na wsi, krowy były,świeże mleko też i to jeszcze ciepłe. Co nie zmienia faktu, że mam nietolerancje laktozy! Przyczyna? Krówek już nie ma, mleko w sklepach to szajs, a przez sport mam nieszczelne jelita i żadna krowa mnie przed tym nie uchronila. Przedmówca trochę kuleje z wiedzy.

Aga

Witaj powiedz jaki preparat stosujesz ? Mój synek ciągle choruje muszę go jakoś wzmocnić .Pozdrawiam

Mariusz

3xJanusz - czy możesz polecić jakąś siare? Lub jaką ty przyjmujesz? Pozdrawiam

3xjanusz

Ja piję w niektóre dni nawet litr mleka, więc nigdy nie zrozumiem tych antymlecznych:) Pozdrawiam!

Mateusz

Antymleczni nigdy u babci na wsi nie byli i nie widzieli innych ssaków pijących mleko ze spodeczka. Przypominam również: "W pokoiku na stoliku, stało mleczko i jajeczko przyszedł kotek, wypił mleczko, a ogonkiem zbił jajeczko..." ;)

KOMENTUJ

W poprzednich dwóch częściach pisałem o tym, jak sobie radzić z przeziębieniem. Dzisiaj będzie kilka wskazówek jak się uporać z naszym planem treningowym, kiedy już zdołaliśmy się uporać z przeziębieniem/pomniejszą kontuzją i jesteśmy gotowi wsiąść na nasz przykurzony już rower. czytaj więcej →