No więc jesteśmy przeziębieni i co dalej? Jeśli jesteśmy pewni, że nie jest to nic poważniejszego, tylko „zwyczajne” przeziębienie, to może nawet nie będziemy zmuszeni do przerywania treningów. Musimy jednak pamiętać o tym, żeby słuchać tego, co nam nasz sterany organizm podpowiada. Jeśli więc nie mamy ochoty wtedy ćwiczyć - nie robimy tego. Poza tym, musimy zintensyfikować nasze działania obronne i nie mówię tutaj o łykaniu leków przeciwzapalnych (typu ibuprofen).

1_1.jpg (orig)

1. „Dajcie mi gorączkę, a wyleczę każdego”

Hipokrates miał łeb i wiedział co mówi! Stan podgorączkowy, czyli taki w którym temperatura ciała nie przekracza 38C (tak, tak, wiem że dla wielu i dla mnie też, to już jest „mega wysoka temperatura” :)). Ale niestety - get over it! Prawda jest taka, że podwyższona temperatura oznacza poprawne działanie naszego układu immunologicznego. Dzięki temu nasz organizm produkuje białe ciałka krwi, czyli „good guys”, które walczą z wirusami, czyli „bad guys”. Zbijanie stanów podgorączkowych aka. temperatury nie tylko może obniżać zdolności obronne organizmu, ale też w przypadku leków przeciwzapalnych (np. wspomniany ibuprofen) może zwiększać ilość występujących niepożądanych objawów. 

2. Pij i jedz - ale to co trzeba!

To, że powinno się dużo pić to żadna nowość. Z ilością płynów celujemy w oddawanie moczu co 2-3h. Warto również zwrócić uwagę na to, co pijemy oraz jemy (jeśli chce się nam jeść). Powinniśmy się starać spożywać produkty, które są naturalnymi lekami przeciwzapalnymi oraz naturalnymi źródłami witaminy C. Tak więc imbir, czosnek, zielona herbata, brokuły/kalafior/brukselka, słodkie ziemniaki, mleko kokosowe i szafran oraz rozgrzewające: kwiat lipy, owoce róży, naturalny sok z malin. Powinniśmy unikać wszystkich przetworzonych produktów, słodyczy. Według mnie powinniśmy też unikać w tym czasie węglowodanowych i glutenowych posiłków.

3. Trenowanie podczas przeziębienia

Generalnie większość głosów jest za „nietrenowaniem” (np. według grafu wyżej) w czasie podwyższonej temperatury. Jest odnotowanych wiele przypadków w medycynie sportowej, kiedy treningi prowadzone w czasie infekcji kończyły się zapaleniem mięśnia sercowego. Nie zdołałem znaleźć opisu tych treningów oraz typu choroby, jaki przechodzili ci sportowcy. Generalnie jeśli podejrzewacie u siebie infekcję wirusową, to nie powinniście trenować. W 2002 r. przeprowadzono badanie na 50-ciu osobach z wirusowym zapalaniem dróg oddechowych (czyli przeziębieniem). Wszyscy z nich mieli typowe przeziębienie i byli „niegorączkujący”, czyli według badania mieli temperaturę ciała niższą niż 37.8C. Połowa z nich trenowała 30 minut dziennie ze średnim HR=70%HRmax przez 5 dni. Druga grupa nie trenowała w tym czasie. Na koniec badania nie stwierdzono prawie żadnych różnic w tym, jak przebiegało leczenie z przeziębienia między jedną grupą a drugą. Z własnego doświadczenia: jeśli jestem przeziębiony i nie czuję się mega źle, to robię bardzo lekkie wyjeżdżenia (poniżej 1h) na trenażerze na niskim tętnie. Dodatkowo się przy tym wypacam, dzięki czemu po treningu temperatura ciała jest naturalnie nieco wyższa.

Ale to tylko po konsultacji z lekarzem :)

KOMENTARZE (0)

KOMENTUJ

W poprzednich dwóch częściach pisałem o tym, jak sobie radzić z przeziębieniem. Dzisiaj będzie kilka wskazówek jak się uporać z naszym planem treningowym, kiedy już zdołaliśmy się uporać z przeziębieniem/pomniejszą kontuzją i jesteśmy gotowi wsiąść na nasz przykurzony już rower. czytaj więcej →