Z cyklu "zamiast suplementa zjedz otręba". Ciekawe badanie o błonniku, który jako produkt odżywczy nie jest może ostatnio na topie, ale to nie znaczy, że nie powinniśmy o nim pamiętać.

Hipokrates wiedział to już dawno temu, naukowcy ze Szpitala Wojskowego 301 w Chinach potwierdzili jego tezę, a SuppVersity z przepastnych zasobach PubMedu wyłowiło ich badanie opublikowane w zeszłym tygodniu.

Liu L. Et al przeprowadzili metaanalizę wszystkich badań opublikowanych w sieci, które łączyły spożycie błonnika i ryzyko zgonu. Po podliczeniu wszystkich danych wyszło im, że wśród osób spożywających najwięcej błonnika ryzyko zgonu spowodowane chorobą kardiologiczną było mniejsze o 23%, a nowotworem 17%.  To wszystko w porównaniu do osób, które nie jedzą w ogóle albo jedzą bardzo małe ilości błonnika w pożywieniu.

Chińscy naukowcy poszli na tyle daleko, że w badaniu można przeczytać:
„(…) Na każde zwiększenie o 10g spożytego błonnika dziennie, estymowane ryzyko zgonu spowodowane czynnikami ogólnymi wynosiło 0.89, spowodowane chorobami układu krążenia wynosiło 0.80 oraz spowodowane chorobą niedokrwienną serca wynosi 0.66 (…)”.

fiber.png (orig)

Wykres za http://suppversity.blogspot.com/2015/01/food-is-medicine-each-10g-fiber-reduce.html

Znaczy to więc, że według Liu L. Et al., ryzyko zgonu w wyżej wymienionych przypadkach spada odpowiednio o 11%, 20% i 34%, jeśli zaczniemy spożywać o 10g błonnika dziennie więcej. Jeszcze ciekawszy jest fakt, że nie ma znaczenia rodzaj błonnika jaki spożywamy.

Jest kilka problemów, które mam z tym badaniem – między innymi to, że nie są określone konkretne ilości błonnika. Rozbieżność między „spożywaniem największej ilości błonnika”, a „najmniejszej ilości błonnika” jest dosyć spora:) Poza tym, zastanawia mnie fakt, że nie ma znaczenia rodzaj spożywanego błonnika. Brzmi aż za dobrze!

Tym niemniej, wiele osób zapomina w swojej diecie o tak ważnym składniku jak pokarmy bogate w błonnik. Nawet jeśli spożywanie ich nie działa tak zbawiennie jak określa to cytowane badanie, to na pewno warto włączyć błonnik do naszej diety.

 


1. Na podstawie http://suppversity.blogspot.com/2015/01/food-is-medicine-each-10g-fiber-reduce.html
2. Liu, Lihua, Shan Wang, and Jianchao Liu. "Fiber consumption and all‐cause, cardiovascular, and cancer mortalities: A systematic review and meta‐analysis of cohort studies." Molecular nutrition & food research (2014). dostęp: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25382817
3. Photo by radianthealthresources.com


07 styczeń | Laboratorium

KOMENTARZE (2)

3xjanusz

Dzięki marcin za komentarz, bardzo słuszna uwaga. Mam identyczne zdanie co do powszechnego szału na dietę bezglutenową (jeśli ktoś ma celiakię, to co innego).

marcin

Ciekawe wnioski. Obstawiam jednak, że główną przyczyną tego stanu rzeczy jest po prostu to, że osoby spożywające więcej błonnika odżywiają się po prostu lepiej niż te, które go spożywają mało. Przykładowo w produktach wysoko-przetworzonych błonnika jest zazwyczaj mało. Podobną opinię mam np. o diecie bezglutenowej - pytanie czy ludziom pomaga faktycznie brak glutenu, czy to, że przy okazji rezygnacji z produktów glutenowych eliminują z diety większość przetworzonego jedzenia, białe pieczywo itp. Chyba że pod hasłem "w dowolnej formie" kryją się także suplementy - wtedy był by to składnik cud...

KOMENTUJ

W poprzednich dwóch częściach pisałem o tym, jak sobie radzić z przeziębieniem. Dzisiaj będzie kilka wskazówek jak się uporać z naszym planem treningowym, kiedy już zdołaliśmy się uporać z przeziębieniem/pomniejszą kontuzją i jesteśmy gotowi wsiąść na nasz przykurzony już rower. czytaj więcej →